Odwodnienie

Zawartość wody w naszym organizmie przekracza 50%. Najwięcej jej za młodu – u noworodków to ok. 75%, natomiast wraz z wiekiem stosunek wody do innych komponentów ciała maleje – w okolicach dorosłości sięga 60-70%, w wieku starszym, po 60 r.ż. spada natomiast do 46% u kobiet i 54% u mężczyzn. Wartości te nie są oczywiście stałą i zależą głównie od poziomu nawodnienia ustroju i zawartości tkanki tłuszczowej i mięśniowej (a w zasadzie stosunku jednej do drugiej). Nieco ponad 8% wody zawiera się w osoczu i limfie, co unaocznia jak istotna jest ona w transporcie tlenu, składników odżywczych i innych poprzez układ krwionośny i limfatyczny.

W momencie niedostatku wody w naszym ustroju, a więc spadkiem objętości płynów ustrojowych dochodzi do hipowolemii, która skutkuje uruchomieniem kaskady reakcji mających na celu utrzymanie nas przy życiu. Jednym z podstawowych, szybko występujących i łatwych do zaobserwowania w życiu codziennym jest pobudzenie ośrodka pragnienia zlokalizowanego w podwzgórzu – to właśnie ten proces wzmaga potrzebę spożycia płynów – chce Ci się pić.

To jednak nie jedyna metoda „ratunku” jaką stosuje organizm ludzki. W odpowiedzi na hipowolemię wzrasta produkcja hormonu antydiutretycznego (ADH), który – jak sama nazwa wskazuje – ma zapobiegać pogłębieniu odwodnienia poprzez ograniczenie wydalania wody. Prowadzi on do wzrostu resorpcji wody, a w efekcie – zagęszczenia moczu, wzrostu jego ciężaru i zmniejszenia ilości wytwarzanego i wydalanego moczu ostatecznego. Dodatkowo układ RAA (renina-angiotensyna-adosteron) zostaje pobudzony, dzięki czemu wzrasta wchłanianie sodu i wody, a ilość wydalanego moczu ulega zmniejszeniu. Jak sami widzicie organizm ogranicza wydalanie płynów wielotorowo. Nie jest to zdrowe ani bezpieczne (długofalowo), przez co też chroniczne odwodnienie prowadzi do pogorszenia samopoczucia i stanu zdrowia, pozwala jednak przetrwać „ciężki czas suszy” w krótkiej perspektywie.

Do odwodnienia może dojść w przebiegu rozmaitych sytuacji, między innymi:

  • Utrata pełnej krwi – przede wszystkim poprzez obficie krwawiące rany
  • Straty płynów przez przewód pokarmowy – tu najczęściej wspomina się o biegunkach i wymiotach, jednak utraty soków trawiennych przez powstałe/wytworzone przetoki również mogą predysponować do odwodnienia
  • Zaburzenie pracy nerek skutkujące nadmierną utratą jonów sodu:
    • Nieodpowiednie stosowanie (lub przyjmowanie zbyt dużych dawek) leków/środków diuretycznych/moczopędnych
    • Wielomocz w przebiegu ostrej niewydolności nerek, cukrzycy
  • Oparzenia (szczególnie rozległe i sączące się)
  • Nadpotliwość (głównie u chorych z mukowiscydozą lub gorączkujących, jednak u osób aktywnych, wykonujących jednostki treningowe w gorącej temperaturze otoczenia również warto podkreślić ten czynnik ryzyka)

Powyższe sytuacje przedstawiają najczęstsze, w środowisku osób aktywnych, odwodnienie – izotoniczne – przebiegające z równoczesną utratą wody i elektrolitów. Równie istotnym problemem klinicznym jest odwodnienie hipotoniczne, określane także zespołem niedoboru sodu. Może on dotknąć przede wszystkim sportowców nierozważnie planujących strategię nawodnienia – tracących znaczne ilości jonów sodowych wraz z potem w przebiegu wysiłku fizycznego, uzupełniających jedynie płyny, bez dodatków elektrolitowych (np. picie jedynie wody źródlanej lub mineralnej niskosodowej). Szczególnie niebezpiecznym aspektem tego rodzaju odwodnienia jest brak pobudzania ośrodka pragnienia, a skutki mogą być opłakane – przez zawroty głowy, kurcze mięśni i przyspieszone tętno, po zaburzenia świadomości, zapaść, ataki drgawek, stany gorączkowe i śmierć.

Co istotne – jeśli odwodnienie postępuje stopniowo i wolno, a przy tym mamy do czynienia z utratą zarówno elektrolitów, jak wody – typowe objawy pojawić się mogą dopiero po utracie 3-5 litrów!

Udar cieplny

Do grup szczególnie narażonych na wystąpienie przegrzania i udaru cieplnego należą:

  • Dzieci i osoby starsze
  • Osoby podejmujące wysiłek fizyczny w niesprzyjających warunkach otoczenia (sportowcy, żołnierze, pracownicy fizyczni)
  • Chorzy cierpiący z powodu otyłości lub innych schorzeń (głównie kardiologicznych lub ośrodkowego układu nerwowego)

Choroba z przegrzania rozwija się w momencie, gdy nasz organizm nie jest w stanie utrzymać odpowiedniej, względnie stałej, temperatury. Przybierać może ona różne postaci – stres cieplny, jako „pierwszą postać” – występuje najczęściej jako efekt forsownych ćwiczeń w gorącym otoczeniu lub podczas fal letnich upałów, nawet u osób nieaktywnych. Głównym objawem stresu cieplnego jest pogorszenie wydolności organizmu, bez istotniejszych powikłań.

Drugim stadium jest wyczerpanie cieplne do którego dochodzi w momencie gdy ciepłota głęboka wzrasta, najczęściej do wartości 38-40*C. Dochodzi do lekkiego odwodnienia, zmiany stężenia sodu nie zawsze są obecne. U osób dotkniętych wyczerpaniem cieplnym pojawia się bardzo obfite pocenie i znaczny wzrost pragnienia, mogą wystąpić mdłości i wymioty oraz bóle głowy, a w dalszej perspektywie czasowej także splątanie.

W przypadku pogłębiania się narażenia na wysoką temperaturę może dojść do udaru cieplnego, któremu często towarzyszy ciężkie odwodnienie oraz wzrost ciepłoty przekraczający 40*C. W przypadku wystąpienia udaru cieplnego często notuje się utratę przytomności, niejednokrotnie także wstrząs (szczególnie gdy ciepłota przekroczy 42*C). Literatura naukowa opisuje wiele przypadków rabdomioliza (rozpadu mięśni) i następczego uszkodzenia nerek i wątroby powodowanych właśnie udarem cieplnym o których wspomnę w kolejnej części.

Do zapamiętania: Przyczyny przegrzania możemy podzielić na dwie podgrupy:

  • Niemożność odprowadzenia temperatury do otoczenia
    • Za przykład możemy podać głównie nieodpowiednio dobrany strój (brak przepuszczalności powietrza) czy wyjątkowo niesprzyjające warunki atmosferyczne
  • Nadmierne wytwarzanie ciepła
    • Pomijając stany chorobowe zakwalifikować tutaj możemy przede wszystkim nadmierny wysiłek fizyczny

źródło: musclezone